Lokalizacja
4/6
Tripsdrill znajduje się w Cleebronn, 1h od Stuttgartu, 2h od Norymbergii i 2h od Frankfurtu nad Menem.
Z Polski samochodem z Poznania/Wrocławia/Katowic to podróż od 7,5-9h w jedną stronę. My jechaliśmy z Wrocławia i wyszło nam około 8h nie licząc przystanków.
Samolot:
- Z niskobudżetowych jedyne sensowne połączenie to jak dla mnie Kraków -> Memmingen. Na miejscu można wypożyczyć samochód, park jest około 2h jazdy z lotniska/miasta.
- Eurowings lata z Krakowa do Stuttgartu. Stamtąd to około 1h jazdy samochodem. Tutaj jest opcja dla osób które nie mogą ypożyczyć auta: najpierw ze Stuttgart autobus S5 z Schwabstraße do Bietigheim-Bissingen, potem 4min pieszo do Bietigheim ZOB na autobus 572 który podjeżdża pod sam park (przystanek Erlebnispark Tripsdrill). Nie brzmi najwygodniej, ale z tego co widzę nie ma lepszej opcji.
Autobusy: Jest opcja autokaru Sindbad do Stuttgartu. I stamtąd na drugi dzień skorzystać z opisanego wyżej przy Eurowings, dojazdu autobusami do Tripsdrillu. To jednak długa podróż bo Sindbad z tego co widzę jedzie 11:20h.
Brakuje tutaj zdecydowanie jakichkolwiek autobusów oficjalnych z pobliskich miejscowości do parku.
Wejście
5/6
Ceny:
- są niższe online i wahają się od 41,50-48 €
- drugi dzień kosztuje o wiele mniej, bo od kilku do kilkunasto euro, warto sprawdzić cenę
- kiedy bieżecie nocleg w parku, to bilet jednodniowy jest za 22 €, a na dwa dni za 32 €
- noclegi mają bardzo różne ceny, najtaniej widziałam 2 osoby za 149 € (poza zniżką na bilety dostajecie też wstęp do parku dzikich zwierząt)
Godziny otwarcia Link do kalendarza parku
- otwarcie: zwykle od 9/10:00 do 17-18:00 w zależności od sezonu
- najkrócej 7h w bardzo mało ruchliwym sezonie (np. październiku w dni tygodnia)
- co ciekawe, pod koniec października, park jest otwarty aż do 20:00. Zwykle parki nie otwierają się dłużej o tej porze roku 🙂
Infrastruktura parku
5/6
WC – wiele dostępnych ulokowanych po całym parku
Restauracje – sporo, jednak gdybym wiedziała wcześniej więcej o kuchni tego regionu, od razu wybrałabym pizzę. Myślałam że zupa to bezpieczna opcja, i pierwszy raz w życiu nie byłam w stanie zjeść rosołu – było to coś pomiędzy rosołem a kapuśniakiem, z kawałkami naleśników i naprawdę średnimi kołdunami. Pizza to bezpieczny wybór.
Parking – bardzo blisko wejścia. W ciągu dnia można wychodzić i wracać, co jest bardzo wygodne bo my sobie przez większość czasu korzystaliśmy z samochodu jak z szafki. Obsługa Was oznaczy pieczątką na ręku.
Szafki w parku – są tylko przy wejściu, 2 albo 3 różne rozmiary. Szafki działają na monety, i jak nie macie drobnych to znajdziecie informację przy szafkach że rozmienią Wam w kawiarni na przeciwko.
Noclegi w parku – park posiada ofertę noclegową w postaci 52 domków na drzewie i 20 wozów pasterskich, które mi osobiście przypominają noclegi w starych wagonach kolejowych przerobionych na domki.
Tematyzacja
6/6
Park jest niesamowicie zielony i mocno stawia na tematyzację… która jest wyrazista i bardzo dziwna. Tripsdrill jest parkiem dosłownie dla każdego. Jest pełno atrakcji rodzinnych małych i średnich, ale tych mocniejszych też nie brakuje. Jest 6 rollercoasterów, w tym Karacho, Hals-über-Kopf i drewniany Mammut, są atrakcje wodne (w tym jedna z 20m spadkiem), sporo spokojniejszych przejażdżek i dużo rzeczy dla dzieci.
Tym, co najbardziej wyróżnia Tripsdrill, jest dla mnie jego klimat. Cały park inspirowany jest dawną Szwabią – są drewniane domki, młyny, stare warsztaty, winnice i mnóstwo zieleni. Nawet rollercoastery są w to wszystko wpasowane – Mammut przejeżdża przez tartak, a inne atrakcje nawiązują do lokalnych historii i legend.
Przechodząc od jednej do innej głównej atrakcji, natrafiałam na interatywne zabawne elementy parku, które były tak bardzo 'tripsdrillowe’, przykładowo dziecko wyciągane ze studni, które beka po wyciągnięciu, albo mężczyznę siedzącego w zewnętrznym WC. Oj to poczucie humoru jest specyficzne… ale robi robotę, wszystko dobrze się tutaj zgrywa i do siebie pasuje.
Nie ma tutaj wielkich bajkowych zamków ani krain, które próbują przenieść nas na drugi koniec świata. Jest za to sielsko, trochę dziwnie i bardzo niemiecko. Momentami bardziej czuliśmy się jak w jakimś zwariowanym szwabskim miasteczku niż w parku rozrywki. I chyba właśnie dlatego Tripsdrill tak dobrze zapada w pamięć.
Czas oczekiwania
5/6
Kolejki ogólnie są krótkie, nawet latem. Ja byłam w lipcu i czekałam maksymalnie 40min. Jakby mi zależało na krótszej kolejce, to bez problemu bym znalazłą taki czas w ciągu dnia. Na każdą kolejkę byłabym w stanie wejść w 20-30min kolejce. Nie można śledzić online w przeciwieństwie do innych parków.
Przed wieloma atrakcjami jest podany czas oczekiwania, i my trafiliśmy tak że za każdym razem był krótszy niż podawano. Co w sumie było miłym zaskoczoniem, w przeciwieństwie do niektórych parków, które robią na odwrót.
Dodatkowe usługi w kolejkach:
- Single rider ❌ (osobna kolejka dla osób jadących samemu; obsługa zapełnia tymi osobami wszystkie braki w wagonikach dzięki czemu zwykle w single rider czeka się bardzo krótko)
- Fast pass/usługa omijania kolejek ❌
- Wirtualna kolejka: ❌
- Child-switch ✅ działa w parku na atrakcjach Badewannen-Fahrt, G’sengte Sau, Hals-über-Kopf, Karacho, Mammut, Volldampf i Waschzuber-Rafting. Pierwszy rodzic jedzie normalnie, po przejażdżce prosi obsługę o Child-Switch, a osoba, która została z dzieckiem, może następnie wejść bez ponownego stania w normalnej kolejce.
- Ułatwienia dla osób z niepełnosprawnościami: ✅
Osobiście uważam że 3 piewszych usług nie ma, bo zwyczajnie nie ma na nie potrzeby – kolejki do atrakcji są po prostu krótkie. Chociaż single rider jest zawsze mile widziany, bo nie spowalniając głównej kolejki pozwala pojechać na atrakcji praktycznie od razu. I za to jedynie odjęłam punkt w tej kategorii.
Atrakcje
5/6
Rasender Tausendfüßle
★ 4/10Dane techniczne:
• 360 m długości
• 8 m wysokości
• 36 km/h
To pierwszy rollercoster który powstał w parku, a było to dawno, bo w 1986 roku! I na plus to jak bardzo zielono tam jest i jak niewiele tej przejażdżki widać z zewnątrz. Innymi słowy – jak sam się nie przejedziesz, to jej prawie że nie zobaczysz.


To dlaczego tak ją nisko oceniam? Rodzinne kolejki są dla mnie super o ile są zbudowane na dużej powierzchni. Niestety często jest zupełnie na odwrót, przez co pełno na nich ciasnych zakrętów i sporo szarpania.
Plusy/minusy:
+ przyjemne otoczenie
− mała przestrzeń
− dużo zakrętów
− szarpie nieprzyjemnie
Po obejrzanych recenzjach miałam do niej znacznie większe oczekiwania. Chociaż był coś magicznego w przejechaniu się tak wiekową kolejką!
G’sengte Sau
★ 8/10Dane techniczne:
• długość: 480 m
• wysokość: 16 m
• prędkość: 50 km/h
• inwersje: 0
Kolejka też ma sporo lat – jest z 1998 roku. Przejazd doskonale ukryty w zieleni parku. Po drodze kilka różnych elementów takich jak zjazd po pętli w dół, mocne przeciążenia boczne na serii ciasnych zakrętów ułożonych jeden obok drugiego i kilka hopków pod rząd. A to wszystko w bardzo małym, 2-rzędowym wagoniku, co zupełnie zmienia odczucia jazdy, dodaje jej dynamiki i lekkości.


Plusy/minusy:
+ spora przestrzeń (super i nie tak częste w rodzinnych rollercoasterach!)
+ seria zakrętów daje to co ma dawać, czyli czujemy boczne przeciążenia
+ hopki dają mało air-timu, jednak są super na rodzinnym rollercoasterze
+ kilka wagoników porusza się jednocześnie po torze, dzięki czemu krócej czekamy
Daję 7/10 bo ukryty minus jest taki, że nie lubię przeciążeń bocznych. Było mi po nich trochę niedobrze.
Drewniany Mammut
★ 9/10Dane techniczne:
• Długość: 860 m
• Wysokość: około 30 m
• Prędkość: 85 km/h
• Inwersje: 0
• Maks. nachylenie: ok. 53°
• Maks. przechylenie boczne: ok. 80°
Ale to jest zabawa! Jak na drewnianą kolejkę Mammut nie trzęsie mocno, szczególnie jeśli wybierzecie miejsca z przodu — jechałam nim dwa razy i w drugim wagoniku jazda była naprawdę płynna. Z tyłu trzęsie bardziej, ale za to mocniej czuć airtime’y… coś za coś! Mammut ma właściwie wszystko: świetną tematyzację już na początku, muzykę, fajne zjazdy i momenty odrywania od siedzenia. Nie jest jakoś bardzo ekstremalną drewnianą kolejką, ale daje radę i przede wszystkim jest przyjemny. Dla mnie to coś pomiędzy kolejką rodzinną a ekstremalną.
Jak niesamowicie dziwne jest to że ktoś po Mammucie zjechał na nogach? 🙂


Plusy/minusy:
+ jak na drewnianą bardzo płynną przejażdżka
+ kilka fajnych zjazdów
+ co najmniej 2 całkiem dobre air-timy
+ dobra tematyzacja atrakcji (lepsza niż zwykle na drewnianych kolejkach)
− chciałabym więcej emocji
Hals-über-Kopf
★ 7/10Dane techniczne:
• Długość: 800 m
• Wysokość: ponad 30 m
• Prędkość: 80 km/h
• Inwersje: 3
Kolejka typu podwieszanego, czyli wagoniki są zaczepione od góry o tory, a nogi Wam wiszą w powietrzu. Chociaż ma inne elementy toru, widać wyraźnie że to brat Dragona z naszej Energylandii. Te same siedzenia, zabezpieczenia, ten sam też oczywiście producent czyli Vekoma. Natomiast! Jest od Dragona 2x dłuższy i ma w przeciwieństwie do niego inwersje, a dokładnie 3 jednego typu – tor skręca się wokół własnej osi.


Plusy/minusy:
+ bardzo gładki przejazd
+ dobre zjazdy, kilka fajnych airtimów
+ muzyka podczas wjazdu dodaje dużo klimatu
+ bardzo ładny przejazd
+ piękne połączenie stacji z miejscem gdzie wjeżdża i cofa się atrakcja bumerangowa
− zapięcia z tej kolejki trzymają tak nisko, że nie było mi wygodnie na inwersjach, tzn. raz mi głowa zeszła z zagłówka mocniej na bok i całą chwilę nie mogłam nią wrócić, to nie było zbyt przyjemne
Höhenflug – samoloty
★ 10/10Dane techniczne:
• Typ: interaktywna atrakcja lotnicza Sky Fly
• Wysokość lotu: ok. 22 m
• Prędkość: 50 km/h
• Średnica okręgu: 30 m
Atrakcja ma swój oficjalny filmik tematyczny, bardzo polecam obejrzeć!
Jeny, jakie to było ciekawe przeżycie!
Na tej atrakcji sam decydujesz, czy to spokojny rodzinny przejazd, czy też ekstremalna zabawa. I stąd dałam dwie kategorie.
Jak to działa? Siadasz, zapięcie samo się automatycznie zapina. Jak widzicie na obrazku poniżej, zapięcie wskazuje na eekstremalną atrakcję – trzyma cały tułów.
Instrukcja na rodzinny przejazd: Kiedy kolejka rusza, trzymaj się albo jedź bez trzymanki.
Instrukcja na ekstremalny przejazd: Chwyć za uchwyty skrzydełek obok Twojego siedzenia. Zacznij nimi machać a Twoje siedzenie zacznie się obracać na boki, a nawet przy dobrej taktyce zupełnie przewracać Cię do góry nogami. Ludzie robią nawet po kilkanaście przewrotek w trakcie jednego przejazdu. Zobacz podlinkowany przeze mnie filmik wyżej, żeby dowiedzieć się więcej.


Plusy/minusy:
+ tematyzacja jest na najwyższym poziomie (budynek w środku, oficjalny filmik i sam przejazd)
+ zapięcia dają maksymalne poczucie bezpieczeństwa
+ interaktywna przejażdżka, czyli sam wybierasz czy będzie to spokojny, czy ekstremalny lot
+ duży promień okręgu lotu i do tego raz jesteśmy na dole a raz u góry, czyli nie kręci się w głowie
− dosyć długo trwa sprawdzanie wszystkich zapięć przez załogę, przez co tutaj kolejki się wydłużają
Badewannen-Fahrt
★ 9/10Dane techniczne:
• Wysokość: 20m
• Prędkość: 60 km/h
Przecudowna atrakcja wodna! Jedyny jeden punkt odejmuje za to że najwyższy zjazd ma tylko 20m, a niektóre wodne atrakcje są znacznie wyższe. Jednak i tak przeżycia są duże, bo wanna…nie ma zupełnie żadnego zapięcia.
A Badewannen ma aż 3 zjazdy, w tym jeden krótki do tyłu! Do tego ta przejażdżka to tak bardzo nie tylko zjazdy… to przygoda i to piękna. Będziecie zarówno na zewnątrz jak i w środku zamku, oglądając jego wnętrze.
Moja rada
Na gorszą pogodę lub jeżeli tak jak ja nie lubicie być przemoczeni na wodnych atrakcjach, polecam pelerynki. Koniecznie ze sklepu (auchan, czasami netto, chińskie sklepy) a nie w parku, bo te w parku potrafią być dość drogie i zamiast 5zł za pelerynkę zrobi się 10x więcej.


Plusy/minusy:
+ tematyzacja jest na najwyższym poziomie
+ przejeżdża przez miejsca których nigdy nie zobaczysz o ile na to nie wsiądziesz:)
+ spadki są super, zwłaszcza ten najwyższy
+ nie wlewa się za bardzo woda do środka
− zupełny brak zapięć; to było dla mnie komfortowe chociaż trochę się tego obawiałam. Jednak ze względu na to że dzieci również mogą jechać na atrakcji i ludzie są po prostu różni… uważam że jakieś proste zapięcie powinno być przy 20m spadku
Volldampf
★ 8/10Dane techniczne:
• Typ: boomerang
• Długość: 500m
• Wysokość: około 22 m
• Prędkość: 60 km/h
Jeden z fajniejszych bumerangów. Ten ma bardzo ładną stację, przez całą przejażdżkę jedziemy obok/przeplatamy się z rollercoasterem Hals. Podróż kończymy na stacji Halsa wjeżdżając do środku budynku. Piękne!

Plusy/minusy:
+ bardzo prosty tor, przez co jazda do tyłu dla mnie była o wiele bardziej przyjemna
+ tematyzacja atrakcji jest dosyć dopracowana, fajny pomysł!
− wagoniki jak często bywa w tych bumerangach mają mało miejsca na nogi, co dla wysokich osób będzie to problemem na łydkach; na plus że jest go więcej niż w Ekipie w Energylandii
Podsumowanie
Tripsdrill zupełnie mnie zaskoczył. Nie ma wielu ekstremalnych rollercosterów, ale tak bardzo nadrabia tymi spokojniejszymi i świetną tematyzacją. Do tego podczas naszej wizyty kolejki były krótkie, więc właściwie cały dzień po prostu chodziliśmy od jednej atrakcji do drugiej.
Jednego bardzo żałuję — nie udało mi się przejechać Karacho, a podobno jest naprawdę świetne. Oglądając filmmiki, tematyzację park trzyma na swoim poziomie a do tego kolejka ma magnetyczne przyspieszenie.
Jeśli lubicie parki rozrywki, Tripsdrill zdecydowanie warto dopisać do listy. Jest trochę sielsko, trochę dziwnie i bardzo po swojemu, a atrakcje potrafią zaskoczyć — i właśnie za to wszystko go tak bardzo polubiłam. Jest jedyny w swoim rodzaju.


Pogadajmy - komentarze
Byliście tutaj? Napiszcie, co Wam się podobało.
0 komentarzy
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!